Uber Exec odmawia Bitcoin Hush Money Charges.

Rzecznik prasowy Josepha Sullivana zaprzeczył zarzutom, jakie stoją przed wykonawcą Ubera za zapłacenie hakerom 100 tys. dolarów w Bitcoin Up, aby zatuszować naruszenie danych.

Rzecznik prasowy twierdzi, że „nie ma zasług“ dla zarzutów wobec byłego szefa bezpieczeństwa Uberu Josepha Sullivana, który obecnie stoi w obliczu zarzutów o utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości i błędne określenie przestępstwa.

Departament Sprawiedliwości (DoJ) twierdzi, że Sullivan próbował ukryć kradzież prywatnych informacji dla około 57 milionów użytkowników w hakerze w Uberze. Oskarżyło Sullivana o podjęcie „celowych kroków, aby ukryć, zataić i wprowadzić w błąd“ Federalną Komisję Handlu (FTC), polegających na zaksięgowaniu w Bitcoin (BTC) wypłaty 100.000 dolarów za pomocą programu nagród za błędy.

Ale w oświadczeniu dla Cointelegrapha strateg komunikacyjny Bradford Williams stwierdził, że gdyby nie wysiłki Sullivana i jego zespołu w Uberze, „jest prawdopodobne, że osoby odpowiedzialne za ten incydent nigdy nie zostałyby w ogóle zidentyfikowane“.

„Od samego początku pan Sullivan i jego zespół ściśle współpracowali z działem prawnym, komunikacyjnym i innymi odpowiednimi zespołami w Uberze, zgodnie z pisemnymi zasadami firmy“, stwierdził Williams.

„Z zasad tych jasno wynikało, że to dział prawny Ubera – a nie pan Sullivan czy jego grupa – jest odpowiedzialny za podjęcie decyzji, czy i komu należy ujawnić tę sprawę“.

Dwóch hakerów zamieszanych w naruszenie Uberu przyznało się do winy za spisek dotyczący oszustw komputerowych w październiku i teraz oczekuje na wyrok. Pojawienie się Sullivana w sądzie federalnym w północnym okręgu Kalifornii nie zostało jeszcze zaplanowane.